Jak uzyskać nakaz zapłaty?

„Szybkość jest istotą wojny” — pisał Sun Tzu. W świecie windykacji sądowej nakaz zapłaty jest właśnie takim błyskawicznym uderzeniem: orzeczeniem wydawanym bez rozprawy, bez wysłuchania dłużnika, na podstawie samych twierdzeń i dokumentów wierzyciela. Dla tego, kto ma rację i potrafi ją udokumentować, to najkrótsza droga do tytułu wykonawczego.

Dwa postępowania, jeden cel

Polski system prawny zna dwa tryby uzyskania nakazu zapłaty: postępowanie nakazowe i postępowanie upominawcze. Choć prowadzą do podobnego rezultatu, różnią się jak kawaleria od piechoty — siłą uderzenia, wymaganiami i konsekwencjami dla przeciwnika.

Postępowanie nakazowe to broń dla wierzycieli uzbrojonych w dokumenty wysokiej wiarygodności. Nakaz zapłaty wydany w tym trybie stanowi tytuł zabezpieczenia wykonalny bez nadawania klauzuli — można zająć rachunek bankowy dłużnika jeszcze zanim ten zdąży wnieść zarzuty. „Zaskoczenie jest jedną z głównych zasad wojny” — mawiał Clausewitz. Nakaz nakazowy realizuje tę zasadę z chirurgiczną precyzją.

Postępowanie upominawcze jest łatwiej dostępne, ale daje słabszy oręż. Nakaz upominawczy nie stanowi sam z siebie tytułu zabezpieczenia, a skuteczny sprzeciw dłużnika powoduje utratę jego mocy i przejście do zwykłego procesu. To raczej propozycja ugodowa w formie orzeczenia sądowego — jeśli dłużnik milczy, wierzyciel wygrywa; jeśli protestuje, sprawa toczy się dalej.

Kiedy sąd wyda nakaz zapłaty?

Nakaz zapłaty służy dochodzeniu roszczeń pieniężnych oraz świadczeń innych rzeczy zamiennych. Nie uzyskasz nakazu na wydanie konkretnej rzeczy, wykonanie usługi czy złożenie oświadczenia woli. Pieniądze albo rzeczy oznaczone co do gatunku — to jedyne pola bitwy dla tego instrumentu.

Postępowanie nakazowe — arsenał dokumentów

Sąd wyda nakaz w postępowaniu nakazowym, jeżeli fakty uzasadniające dochodzone roszczenie są udowodnione:

— dokumentem urzędowym,

— zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem,

— wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu,

— zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty zwróconym przez bank z powodu braku środków na rachunku,

— wekslem, czekiem, warrantem lub rewersem należycie wypełnionym, których prawdziwość i treść nie nasuwają wątpliwości,

— umową, dowodem spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego oraz dowodem doręczenia faktury lub rachunku, jeżeli powód dochodzi należności zapłaty świadczenia pieniężnego w rozumieniu art. 4 pkt 1a ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Każdy z tych dokumentów to bilet wstępu do postępowania nakazowego. Brak choćby jednego — i sąd nie wyda nakazu w tym trybie, choć może skierować sprawę na ścieżkę upominawczą.

Postępowanie upominawcze — domyślna ścieżka

Postępowanie upominawcze jest obligatoryjne: gdy spełnione są przesłanki, sąd lub referendarz stosuje je z urzędu. Nie wymaga szczególnych dokumentów — wystarczy, że roszczenie jest wiarygodne na pierwszy rzut oka.

Sąd nie wyda nakazu w postępowaniu upominawczym, jeżeli:

— roszczenie jest oczywiście bezzasadne,

— twierdzenia co do faktów budzą wątpliwości,

— zaspokojenie roszczenia zależy od świadczenia wzajemnego,

— miejsce pobytu pozwanego nie jest znane albo doręczenie mu nakazu nie mogłoby nastąpić w kraju.

Strategia przed złożeniem pozwu

„Każda bitwa jest wygrana lub przegrana zanim się rozpocznie” — to kolejna mądrość Sun Tzu, która doskonale pasuje do postępowania nakazowego. Przygotowanie dokumentacji przed złożeniem pozwu determinuje los całej sprawy.

Dla postępowania nakazowego:

Zgromadź wszystkie dokumenty, które mogą stanowić podstawę wydania nakazu. Sprawdź, czy weksel jest prawidłowo wypełniony, czy faktura została doręczona, czy uznanie długu jest jednoznaczne. Jeden błąd formalny — i zamiast nakazu nakazowego dostaniesz co najwyżej upominawczy, tracąc przewagę zabezpieczenia.

Dla postępowania upominawczego:

Choć wymogi dokumentacyjne są niższe, nie lekceważ przygotowania. Sąd musi uznać roszczenie za wiarygodne. Dołącz umowę, korespondencję, dowody doręczenia, wezwania do zapłaty. Im solidniejsza dokumentacja, tym mniejsze ryzyko, że sąd odmówi wydania nakazu.

Taktyka składania pozwu

Pozew o wydanie nakazu zapłaty składasz do sądu właściwego według ogólnych reguł — zazwyczaj według miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego, chyba że umowa przewiduje inną właściwość lub roszczenie wynika z prowadzenia działalności gospodarczej.

W pozwie o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym musisz wyraźnie żądać wydania nakazu w tym trybie. To postępowanie fakultatywne — bez Twojego wniosku sąd go nie zastosuje.

W postępowaniu upominawczym wniosek nie jest konieczny. Sąd sam oceni, czy sprawa się kwalifikuje. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, byś wskazał, że oczekujesz nakazu — to sygnał dla sądu, że dokumentacja jest kompletna.

Co dalej? Scenariusze po wydaniu nakazu

Scenariusz pierwszy: dłużnik milczy. Nakaz zapłaty uprawomocnia się. W postępowaniu nakazowym — po upływie terminu do wniesienia zarzutów. W upominawczym — po upływie terminu do wniesienia sprzeciwu. Składasz wniosek o nadanie klauzuli wykonalności i kierujesz sprawę do komornika.

Scenariusz drugi: dłużnik się broni. W postępowaniu nakazowym wnosi zarzuty — sprawa przechodzi do rozpoznania na rozprawie, ale nakaz nie traci mocy, pozostaje tytułem zabezpieczenia. W postępowaniu upominawczym wnosi sprzeciw — nakaz traci moc, sprawa wraca do zwykłego procesu.

Scenariusz trzeci: doręczenie niemożliwe. Jeśli nakazu nie można doręczyć pozwanemu, sąd z urzędu go uchyla. To częsta pułapka — nieaktualny adres dłużnika może zniweczyć całą strategię.

Opłaty — rachunek ekonomiczny

Opłata od pozwu w postępowaniu upominawczym wynosi tyle samo co w zwykłym procesie, ale jeśli pozwany nie wniesie sprzeciwu, sąd zwróci trzy czwarte opłaty. To zachęta do korzystania z tego trybu przy bezspornych roszczeniach.

W postępowaniu nakazowym opłata wynosi jedną czwartą opłaty zwykłej (nie mniej niż 30 zł). To znacząca oszczędność — przy roszczeniu na 200 000 zł zamiast 10 000 zł zapłacisz 2 500 zł. Jeśli jednak pozwany wniesie zarzuty, będziesz musiał uiścić pozostałe trzy czwarte.

Kiedy nakaz zapłaty to zły wybór?

Nie każda wojna nadaje się do błyskawicznej kampanii. Nakaz zapłaty nie sprawdzi się, gdy:

— roszczenie wymaga przeprowadzenia dowodów (świadkowie, opinie biegłych),

— istnieje spór co do samej zasady odpowiedzialności,

— dłużnik ma uzasadnione zarzuty, które podniesie i tak po otrzymaniu nakazu,

— adres dłużnika jest niepewny lub wymaga doręczenia za granicą.

W tych przypadkach lepiej od razu złożyć pozew w trybie zwykłym — unikniesz straty czasu na postępowanie, które i tak zakończy się rozprawą.