Jak uzyskać tytuł egzekucyjny?

Papier, który otwiera drzwi komornika

Masz rację. Dłużnik jest ci winien pieniądze. Wiesz to, on wie to, wszyscy wiedzą.

To nie wystarczy.

Żeby komornik ruszył palcem, potrzebujesz dokumentu. Nie byle jakiego — urzędowego, z odpowiednią pieczęcią, w odpowiedniej formie. Bez niego twoje roszczenie jest tylko twierdzeniem. Z nim — staje się rozkazem, który państwo wykona siłą.

Ten dokument to tytuł egzekucyjny.Klucz do przymusowej egzekucji.

Trzy drogi do tytułu

Artykuł 777 kodeksu postępowania cywilnego — dla praktyków „trzy siódemki” — wymienia dokumenty, które mogą być tytułem egzekucyjnym. Można je podzielić na trzy grupy.

Orzeczenia sądowe. Nakaz zapłaty, wyrok pierwszej instancji, wyrok drugiej instancji, ugoda sądowa. Musisz przejść przez proces — ale na końcu masz papier, z którym idziesz do komornika.

Akty notarialne z dobrowolnym poddaniem się egzekucji. Dłużnik sam, z góry, zgadza się na egzekucję, gdyby nie zapłacił. Nie musisz iść do sądu. Idziesz od razu do komornika.

Inne dokumenty wykonalne z mocy ustawy. Orzeczenia sądów zagranicznych uznane w Polsce, wyciągi z listy wierzytelności w upadłości, administracyjne tytuły wykonawcze.

Każda droga ma swoją logikę. Każda ma swoje koszty i swój czas.

Droga sądowa: dwadzieścia miesięcy i niepewność

Składasz pozew. Płacisz opłatę sądową. Czekasz.

Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości przeciętne postępowanie gospodarcze w pierwszej instancji trwa około dwudziestu miesięcy. Jeśli dłużnik się odwoła — dodaj kolejne miesiące.

Po drodze możesz dostać nakaz zapłaty — jeśli sąd uzna, że sprawa jest oczywista. Dłużnik ma czternaście dni na sprzeciw. Jeśli nie złoży — nakaz się uprawomocnia. Jeśli złoży — wracasz do zwykłego trybu.

Na końcu — wyrok. Prawomocny, gdy nie przysługuje już apelacja. Wtedy składasz wniosek o nadanie klauzuli wykonalności. Sąd nadaje ją bezpłatnie (chyba że zgubiłeś swój egzemplarz — wtedy opłata kancelaryjna za odpis).

Tytuł egzekucyjny + klauzula wykonalności = tytuł wykonawczy. Idziesz do komornika.

Dwadzieścia miesięcy. Plus koszty. Plus ryzyko, że przegrasz — bo dowody okażą się niewystarczające, bo sąd inaczej zinterpretuje umowę, bo dłużnik znajdzie lukę.

Trzy siódemki: dwadzieścia minut zamiast dwudziestu miesięcy

Jest inna droga. Wymaga myślenia z wyprzedzeniem — ale oszczędza miesiące i tysiące.

Akt notarialny, w którym dłużnik oświadcza, że poddaje się egzekucji co do określonego świadczenia, do określonej kwoty, w określonym terminie. Artykuł 777 § 1 pkt 4 i 5 k.p.c.

Jeśli dłużnik nie płaci — nie idziesz do sądu. Idziesz do sądu po klauzulę wykonalności (to formalność, kilka dni), a potem do komornika.

Dwadzieścia miesięcy procesu zamienia się w dwadzieścia minut u notariusza. Plus kilka dni na klauzulę. Plus czas egzekucji.

Warunek: musisz o tym pomyśleć przy zawieraniu umowy. Gdy dług już powstał i dłużnik nie chce płacić — na „trzy siódemki” jest za późno. Dłużnik nie podpisze dobrowolnego poddania się egzekucji, jeśli wie, że zaraz przyjdzie komornik.

Gdzie stosować trzy siódemki

Najem. Komercyjny, okazjonalny, instytucjonalny. Akt notarialny zabezpiecza i czynsz, i wydanie lokalu. Najemca, który nie płaci i nie chce wyjść, może być eksmitowany bez procesu — jeśli wcześniej podpisał odpowiedni akt.

Pożyczki. Prywatne, firmowe, między wspólnikami. Pożyczkobiorca poddaje się egzekucji co do zwrotu kwoty głównej i odsetek.

Umowy z odroczonym terminem płatności. Sprzedaż z kredytem kupieckim, usługi rozliczane po wykonaniu. Kontrahent podpisuje akt przy zawarciu umowy — i wiesz, że jeśli nie zapłaci, nie musisz iść do sądu.

W połączeniu z innymi zabezpieczeniami. Hipoteka, zastaw, poręczenie — to zabezpieczenia rzeczowe i osobowe. Trzy siódemki to zabezpieczenie proceduralne: nie zmienia tego, z czego możesz się zaspokoić, ale zmienia to, jak szybko możesz zacząć.

Orzeczenia natychmiast wykonalne

Niektóre orzeczenia nie wymagają czekania na prawomocność.

Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym — wydany na podstawie weksla, czeku, lub dokumentu urzędowego — jest natychmiast wykonalny. Dłużnik może wnieść zarzuty, ale ty możesz już iść do komornika.

Wyrok zaoczny — gdy dłużnik nie stawił się i nie wdał w spór — jest natychmiast wykonalny.

Wyrok zasądzający alimenty — wykonalny z chwilą wydania, bez czekania na uprawomocnienie.

Roszczenie uznane przez pozwanego — jeśli dłużnik przyznał, że jest winien, sąd wydaje wyrok natychmiast wykonalny.

Te orzeczenia to szybka ścieżka — ale wymagają odpowiednich przesłanek. Nie każda sprawa się kwalifikuje.

Klauzula wykonalności: ostatni krok

Tytuł egzekucyjny to jeszcze nie wszystko. Potrzebujesz klauzuli wykonalności — urzędowego potwierdzenia, że tytuł nadaje się do egzekucji.

Wniosek składasz do sądu, który wydał orzeczenie (lub do sądu właściwego dla aktu notarialnego). Sąd nadaje klauzulę — albo odmawia, jeśli coś jest nie tak.

Po nadaniu klauzuli tytuł egzekucyjny staje się tytułem wykonawczym. Papier, który możesz zanieść do komornika.

Co dalej: egzekucja

Tytuł wykonawczy to dopiero połowa drogi.

Komornik może zająć rachunki bankowe, wynagrodzenie, ruchomości, nieruchomości, wierzytelności dłużnika wobec innych. Ale musi wiedzieć, gdzie szukać. I musi być co znaleźć.

Dłużnicy, którzy wiedzą, że przegrali, często próbują ukryć majątek. Przepisują dom na rodzinę. Sprzedają samochód za symboliczną złotówkę. Zakładają nową spółkę i przenoszą do niej działalność.

Te ruchy można odwrócić — skarga pauliańska pozwala sięgnąć po majątek, który teoretycznie już nie należy do dłużnika. A ukrywanie majątku przed egzekucją to przestępstwo z art. 300 kodeksu karnego.

Ale to już następny etap. Najpierw — tytuł.

Co robimy

Prowadzimy procesy do uzyskania tytułu. Pozwy, nakazy zapłaty, wyroki. Reprezentujemy do momentu, gdy masz papier w ręku.

Konstruujemy zabezpieczenia. Przy zawieraniu umów — akty notarialne z dobrowolnym poddaniem się egzekucji, weksle, poręczenia. Żebyś nie musiał iść do sądu, gdy dłużnik nie płaci.

Uzyskujemy klauzule wykonalności. Formalność — ale formalność, którą trzeba załatwić prawidłowo.

Wspieramy egzekucję. Współpracujemy z komornikami, wskazujemy majątek, reagujemy na próby ukrywania aktywów.

Ostatnia myśl

Tytuł egzekucyjny to moment, w którym twoje prawo przestaje być twierdzeniem, a staje się rozkazem.

Możesz do niego dojść przez dwadzieścia miesięcy procesu. Możesz mieć go od pierwszego dnia — jeśli pomyślałeś o tym przy zawieraniu umowy.

Różnica między tymi dwiema drogami to różnica między nadzieją a pewnością.

My pomagamy wybrać krótszą drogę. A gdy nie ma skrótów — przeprowadzamy przez dłuższą.